

Tam mieszka moja rodzina, moi synowie. Tam też mieszkam ja, ale
ostatnio tylko przez dwa miesiące w roku - przez resztę żyję i pracuję
w Polsce.
Jestem zafascynowana tym starym kontynentem, jego niepowtarzalnością
i spokojem.
Australia to prawdziwy tygiel narodów. Żyją w niej przedstawiciele
bardzo wielu kultur. Co ważne - i optymistyczne - żyją oni
w przyjaźni, współpracując ze sobą i zgodnie tworzą swoją
wspólną przyszłość. Mimo różnego pochodzenia czują
się - i są -
Australijczykami. Jestem przekonana,
że tak samo może być w zjednoczonej Europie.
Jestem pod wielkim wrażeniem kultury i historii Aborygenów
- pierwszych mieszkańców Australii.
Mocnym przeżyciem było dla mnie spędzenie nocy na pustyni w środkowej
Australii. Polecam też wszystkim spacer nad oceanem, który
fascynuje swoją siłą i pięknem - można się nim po prostu odurzyć...
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o samej Australii, zapraszam
na stronę Ambasady Australii.
A tutaj przeczytacie jak wygląda nasza australijska Wigilia i co wtedy
mamy na świątecznym stole.

|